Upały nastały, a wraz z nimi powrócił problem niektórych z nas – jak wytrzymać w eleganckich, niewygodnych ubraniach. Lato to dobry czas do tego, aby zauważyć jak bardzo nasze ubrania, buty wpływają na nasz komfort poprzez hamowanie ruchu. Jak często mają z tym problem nasi podopieczni! Jako Motivity prowadzimy zajęcia, warsztaty ruchowe w przestrzeni biurowej. Podczas naszej praktyki, na co dzień spotykamy się z mocnym oporem z Waszej strony odnośnie wykonywania niektórych ćwiczeń.  Niejednokrotnie łapię się na tym, że sprawdzam przydatność nowego ćwiczenia w marynarce czy spódnicy biurowej😊 Warto o tym pomyśleć. Być może nadszedł już czas, kiedy strój powinien nam służyć a nie stanowić ograniczenie.

Tymczasem, niedawno grupa japońskich kobiet złożyła petycję do rządu, aby zaprotestować przeciwko niepisanemu wymogowi, aby personel płci żeńskiej nosił wysokie obcasy w pracy.

Kampania #KuToo – to gra słów z japońskiego kutsu, czyli butów i kutsuu, czyli bólu. Inicjatorem jej jest aktorka i pisarka Yumi Ishikawa.

Według twórców kampanii, wysokie obcasy są uważane za niemal obowiązkowe podczas poszukiwania pracy a także na co dzień w wielu japońskich firmach.

Twórcy kampanii złożyli nawet petycję w ministerstwie pracy, wzywającą do wprowadzenia przepisów zakazujących pracodawcom zmuszania kobiet do noszenia obcasów jako przejaw dyskryminacji seksualnej lub molestowania.

Sprawa ma wydźwięk feministyczny, dotyka bowiem głęboko zakorzenionego  problemu mizoginii w Japonii. Patrząc z naszej perspektywy,  Tweet Ishikawy, jest szansą na rozpoczęcie ciekawej i bardzo potrzebnej dyskusji na temat ekologii ruchu i wpływu, zdawałoby się niewielkich wyborów, takich jak wysokość obcasa, na nasze zdrowie. 

Próżność już nieraz zwodziła ludzkość na manowce. Dzisiaj, oglądając zdjęcia chińskich staruszek, które poddawano bandażowaniu stóp w dzieciństwie, oburzamy się na głupotę  i okrucieństwo. 

Jak to możliwe, że jednocześnie widok 9cm szpilek, nie wywołuje w nas przykrych skojarzeń?

Kampania szybko rozszerzyła się na inne obszary dress-codu, takie jak sztywne i niewygodne garnitury, których noszenie jest wymagane na co dzień w japońskich biurach.

Muszę przyznać, że dawno nie ucieszyły mnie tak bardzo newsy. Czy to możliwe że na naszych oczach rozpoczyna się rewolucja kontrkulturowa? W świecie, w którym RUCH jest opcjonalny – swobodny, umożliwiający pełny zakres ruchu strój w miejscu pracy jest przejawem kontrkultury. Prowadząc treningi w przestrzeni biurowej, często spotykam się z oporem ze strony podopiecznych do wykonywania pewnych ćwiczeń, właśnie z powodu ograniczającego ich stroju.

Małe ogniska podobnych kampanii pojawiały się wcześniej w 2016 w Wielkiej Brytanii, gdzie petycję w obronie odesłanej do domu z powodu płaskich butów recepcjonistki, Nicoli Thorp, podpisało 150000 osób. 

Dyskryminacja w tym obszarze dotyka nie tylko kobiety zatrudnione w biurach, bankach czy stewardessy.  W 2015 w Cannes dyrektor festiwalu przepraszał za niewpuszczenie na festiwal kilkudziesięciu uczestniczek z powodu założenia butów na płaskim obcasie, jednak nie zdecydował się na zmianę przepisów. Sprawę we wspaniałym stylu oprotestowała rok później Julia Roberts, przychodząc na rozdanie nagród boso (wyglądała bosko). W 2018 do kampanii przyłączyła się Kristen Stewart, która ostentacyjnie zdjęła na czerwonym dywanie swoje szpilki.

Ubiór w wielu miejscach pracy musi być reprezentacyjny, podkreślać status, budzić respekt etc. Są jednak wyjścia pośrednie z tej sytuacji. Jest już sporo dobrych polskich marek szyjących tego typu odzież, więc jest w czym wybierać:

  • Wybierając marynarkę, spodnie, koszulę czy sukienkę szukaj takiej, która zawiera możliwie dużo elastanu, a najlepiej jest uszyta z dzianiny nie z tkaniny. 
  • Popularną spódnicę ołówkową zamień na trapezową lub z wycinka koła. 
  • Szpilki, czółenka i sztywne pantofle zamień na buty na płaskim obcasie (więcej na temat butów znajdziesz w naszym wiosennym przeglądzie butów minimalistycznych), a jeśli to niemożliwe, wybieraj buty dedykowane osobom z szeroką stopą i wykonane z miękkich materiałów (świetny będzie zamsz).  

Oczywiście, zadanie to wymaga sporo samozaparcia, bowiem wiele ubrań zostało skonstruowanych z myślą o tym, że będą noszone do butów na wysokim obcasie. W tym momencie przydają się umiejętności krawieckie albo zaprzyjaźniona krawcowa.

Choć to wciąż mało popularne w Polsce, trend boho pozwolił na naturalny i wygodny look nawet w sytuacjach tak bardzo uwikłanych w tradycję jak ślub. Luźne długie suknie wbrew pozorom w niewielkim stopniu ograniczają ruch i można do nich dobrać świetne, wygodne buty.

 

 

Żródło: theguardian.com

Photo by Dane Deaner on Unsplash

Zostaw komentarz