– Zuzia, Hania wychodzimy.

– Nieeeeee! – dobiegają głosy z pokoju.

– Chodźcie dziewczynki, idziemy na spacer.

– Ale nam się nie chce, bawimy się.

(Dziewczynki przyjechały do babci i dawno nie widziane zabawki są na tę chwilę o wiele bardziej atrakcyjne niż spacer.)

– Proszę, weźcie ze sobą dwie małe zabawki i ruszamy na zewnątrz. Tam się pobawimy (Babcia dziewczynek mieszka blisko Puszczy Kampinoskiej i nie sposób nie skorzystać z takiej okazji …).

Czy często przeprowadzacie takie rozmowy ze swoimi dziećmi? U nas niestety zdarzają się dość często, pomimo, że my, dorośli, jesteśmy aktywni i dzieci to widzą.

Badania EHIS (Europejskie Ankietowe Badanie Zdrowia) jak i HBSC (Badania zachowań zdrowotnych młodzieży szkolnej) wykazują niewielką poprawę w podjęciu aktywności fizycznej przez dzieci w wieku 6-14 lat w obrębie szkoły. Mimo to nadal zaledwie 24% (30% chłopców, 19% dziewczynek) utrzymuje poziom aktywności fizycznej  zalecanej przez WHO dla prawidłowego  rozwoju i zachowań zdrowia (tj. co najmniej 60 minut ćwiczeń o umiarkowanej lub wysokiej intensywności ćwiczeń).

Aktywność fizyczna młodzieży zmniejsza się w starszych grupach wiekowych i jednocześnie pogłębiają się różnice zależne od płci – zaledwie 11% dziewczyn w wieku 15–16 lat utrzymuje zalecany poziom aktywności. Oznacza to, że zdrowie ponad 3⁄4 młodych ludzi w Polsce jest zagrożone z powodu niewystarczającej aktywności fizycznej (Wojtyniak, Goryński, 2016).

Jednocześnie analizy pokazują, że dużo czasu dzieci i nastolatki spędzają bez ruchu przed ekranem telewizora lub komputera. Blisko 60% dzieci w wieku 11–15 lat spędza ponad 2 godziny dziennie przed telewizorem, ponad 34% poświęca więcej niż 2 godziny na gry komputerowe, a ponad 54% spędza ponad 2 godziny dziennie na innych czynnościach przy komputerze.

Czy nie przerażają Cię te dane? Mnie bardzo. Biorąc pod uwagę, że moja starsza córka już rozpoczęła naukę w szkole, jest w pierwszej klasie i ma tylko jedną lekcję wychowania fizycznego tygodniowo, muszę sama zadbać o jej rozwój ruchowy. Jak mogę to zrobić? Wprowadzając małe zmiany ruchowe do naszego życia:

– Do szkoły dojeżdżamy tramwajem i wysiadamy jeden przystanek wcześniej.

– Zachęcam ją do chodzenia po korytarzach podczas przerw. Mam nadzieję, że już niedługo i w szkole pojawią się regulowane ławki – dzięki czemu dzieci będą miały więcej ruchu.

– W domu jemy przekąski – podwieczorek, w niskich pozycjach – bawimy się, że przenosimy się do Japonii.

– Czytanie lektury-  kto powiedział, że musimy to robić na siedząco?  Często czytamy leżąc na brzuchu.

– Znajduję pretekst do wyjścia na zewnątrz i odbycia spaceru.

– Pozwólmy dzieciom na ich naturalne zabawy np. kręcenie się wokół własnej osi, skakanie, fikołki, rozciąganie się na drążku.

– W mieszkaniu staram się stworzyć przestrzeń przyjazną ruchowi. Choć mamy małe mieszkanie, już zamówiłam u Mikołaja trapez (znajdziecie go w naszym Prezentowniku tutaj).

Zostaw komentarz