Wyprawy z dziećmi to sport wyczynowy. Oczywiście, jeśli macie spokojnego maluszka, czasem wystarczy sucha pielucha, dobre zamotanie w chuście i wycieczka w dowolne niemal miejsce – gotowa. Starsze dzieciaki to jednak nieco większe wyzwanie;) Tu trzeba wykazać się pomysłowością, aby młode pokolenie zbyt szybko się nie znudziło.

Razem

Ważne jest, aby wspólnie wyznaczyć trasę wyprawy. Dzieci czują się wtedy zaangażowane w proces podejmowania decyzji i łatwiej im później znieść drobne niedogodności, gdyż są na nie odpowiednio wcześniej przygotowane.

Możemy razem wybrać się do sklepu podróżniczego po mapy, obejrzeć przy okazji sprzęt turystyczny, przejrzeć albumy z ciekawymi miejscami, do których warto pojechać, a także uciąć miłą pogawędkę ze sprzedawcą. Być może rozmowa zainspiruje nas bądź nasze dzieci do odkrywania nowych miejsc. A taka wyprawa (najlepiej pieszo!;) do sklepu świetnie buduje atmosferę ekscytacji wokół planowanego wyjazdu.

Jeśli podobnie jak my, macie psa, należy wziąć pod uwagę możliwości czworonoga. Nie wszystkie miejsca można odwiedzać z psem, np. parki narodowe mają mocne obostrzenia lub pełen zakaz wstępu. Niektóre trasy mogą być po prostu zbyt wymagające dla kondycji naszych futrzastych przyjaciół. I tutaj również świetna okazja do rodzinnej narady – warto zapytać dzieci, jak sobie wyobrażają wyprawę z psem i dokąd można, a dokąd lepiej go nie zabierać.

Motywacja

Dla dzieci na pewno sporą atrakcją będzie określenie celu wycieczki. Jeśli wybieramy się w góry, celem może być zdobycie konkretnego szczytu. W lesie może to być wypatrzenie występującego na tym terenie zwierzęcia, choć nie polecamy tropienia niedźwiedzi w Bieszczadach;)

My zwykle drukujemy mapę szlaku i zaznaczamy wspólnie trasę, a potem zabezpieczamy mapę przez zamoknięciem i zniszczeniem.

Dzieci dość szybko się nudzą, dlatego proponujemy im różnego typu urozmaicenia. Rozmawiamy w czasie marszu o tym, co widzimy, jak wyglądają drzewa, jakie mają liście, igły, możemy zbierać szyszki, żołędzie, porównywać je ze sobą. Puszczamy wodze fantazji i snujemy opowieści, o czym mogą śpiewać ptaki, dokąd prowadzą inne ścieżki i tak dalej.

Sprzęt

Rodzice doskonale wiedzą, że najlepiej być przygotowanym na absolutnie każdą okoliczność;) Dlatego na wyprawy z dziećmi przydadzą się lekkie kurtki przeciwdeszczowe, które nie zajmą wiele miejsca w plecaku. Mogą się one czasem przydać również podczas słonecznej pogody – np. zwinięte, stanowią dobrą izolację do siadania na ziemi czy kamieniach.

Zestaw ochrony przeciwsłonecznej to standardowo przewiewna czapka z cienkiego materiału, okulary słoneczne i krem z filtrem.

Warto zastosować również preparaty odstraszające komary i kleszcze (np. https://sklep.klaudynahebda.pl/odstraszacz-kleszczy/)

Na wszelki wypadek zabieramy ze sobą folię NRC, czyli koc ratunkowy. Nie obciąża plecaka, a w przypadku nagłej zmiany pogody doskonale zatrzymuje ciepło. Może się przydać również w przypadku przegrzania. Więcej na temat folii NRC dowiecie się tutaj.

Ekologia

Jednym z ważniejszych sprzętów jest torba na odpadki. Każdy postój na posiłek jest świetną okazją do rozmowy na temat ekologii i szacunku do przyrody. Zawsze dbamy o to, by pozostawić miejsce naszego pikniku w stanie sprzed naszego przybycia lub… w lepszym. Pojawił się bowiem ostatnio niezwykle pożyteczny trend, by podczas przechadzek po lesie czy plaży, a także na szlaku turystycznym – zbierać śmieci.

Prowiant

To fakt powszechnie znany – człowiek w podróży głodnieje niemal natychmiast po wyjściu z domu;) Dzieci uwielbiają małe przekąski w trasie. Dlatego na wyprawach przydają się, przygotowane wcześniej, umyte i gotowe do jedzenia owoce typu banany i jabłka, bakalie i nieśmiertelne, chrupiące marchewki.

Ponieważ wszyscy w ekipie Motivity uważamy, że gryzienie twardych pokarmów oraz odgryzanie ich od większej całości, to również RUCH, staramy się nie kroić owoców ani warzyw na małe kawałki:)

Na wycieczki pełne wyzwań przydają się również kulki mocy. Dodają sporo energii i są absolutnie pysznym zastępstwem dla pełnych cukru batoników.

Podczas letnich wypraw, świetnie sprawdzają się bidony i termosy ze stali nierdzewnej. Długo utrzymują temperaturę płynów, dzięki czemu nawet po kilku godzinach marszu, woda pozostanie przyjemnie chłodna.

Jeżeli korzystacie ze sztućców, warto zaopatrzyć się w te wielorazowego użytku.

Dodatkowe atrakcje

W ramach urozmaicenia wycieczki, fajnie jest zdjąć buty i część trasy pokonać boso. Jeszcze lepiej, jeśli można to połączyć z ochłodzeniem stóp w jeziorze czy górskim potoku. Na trasy leśne możemy wybrać obuwie minimalistyczne.

Jeśli idziemy wzdłuż oznakowanego szlaku turystycznego, można zachęcić dzieci do szukania znaków na drzewach.

Miłośnikom obserwacji zwierząt polecamy zabranie ze sobą lornetki. Poszukiwanie ptaków czy ciche śledzenie przebiegających w oddali saren, to wyjątkowa atrakcja dla dzieci.

Zwiększamy wrażliwość na przyrodę również poprzez wspólne tworzenie zielników. Propozycja niestandardowa, to zielnik przygotowany przez Łukasza Skopa, Zrób ten zielnik. Z powodzeniem można wrzucić go do plecaka i zabrać ze sobą na wędrówkę.

Dla dzieci odważnych, zainteresowanych owadami, proponujemy zestaw do bezinwazyjnej obserwacji wszelkich robaczków: pojemnik z lupą. Wystarczy włożyć owada do pudełka i już można go z powodzeniem dokładnie obejrzeć. Oczywiście po wnikliwym badaniu zmysłem wzroku, owada wypuszczamy na wolność.

Jako inspirację do wypraw polecamy Wam nasz ostatni artykuł o książkach: https://motivity.pl/ksiazki-i-aplikacje-nie-tylko-na-wakacje/

Na zakończenie…

Najlepsza zabawa zawsze dzieje się tam, gdzie jest błoto, ślisko i gdzie nie wolno. Gdy już zadbamy o bezpieczeństwo i jesteśmy pewni, że nic poważnego naszym pociechom nie grozi, po prostu… zamknijmy oczy i pozwólmy im zabrudzić stopy, zamoczyć ubrania i trochę pohałasować. Albo po prostu do nich dołączmy (a jeśli nie, to poczekajmy na koniec zabawy, pozostając w głębokim przysiadzie😉

 

 

Zostaw komentarz